PZW Gdańsk, Polski Związek Wędkarski Okręg Gdańsk
STRONA GŁÓWNA
Advertisement
Z biegiem Redy - opis rzeki autorstwa Witka Polakowskiego Drukuj
wtorek, 02 styczeń 2007

Kapryśna, nieprzewidywalna, wymagająca... Czasami gdy wydaje się, że wiem już o niej wszystko, potrafi zaskoczyć. Choć przeszedłem ją setki razy, z każdym następnym odkrywam na nowo... Zaśmiecona i ucywilizowana, ale jednocześnie piękna, raz powodziowa po najmniejszym deszczu, raz niska miesiącami... Taka właśnie jest Reda, rzeka nad którą mieszkam. Zapraszam do wirtualnej wędrówki z jej biegiem...

Jej źródła znajdują się gdzieś w okolicach Strzebielina Morskiego. Wypływające z tamtejszych mokradeł strumyki, łączą się w niewielką rzeczkę, która od młyna w tej miejscowości jest już "wodą górską".

         Przez kilkanaście kilometrów płynie wśród łąk szeroką pradoliną, aby w końcu wpaść do jeziora Orle. Rzeka na tym odcinku, mimo ciągłego okaleczania przez meliorantów, jest ciekawym, choć trudnym łowiskiem. Średnia głębokość waha się od 0,5 do 1,0 metra, a szerokość 3-5 m. Ten kawałek Redy był niegdyś lipieniowym eldorado, niektórzy właśnie tam złowili swoje największe kardynały. Dziś lipieni jest bardzo mało, jednak o atrakcyjności górnej Redy decydują pstrągi. Szanse na spotkanie z wyrośniętym potokowcem wzrastają po obfitych opadach, przy niskiej wodzie podejście tych płochliwych ryb staje się prawdziwą sztuką. Warto też wspomnieć, że z racji torfowego charakteru terenu, Reda tutaj bardzo szybko opada i oczyszcza się.

         Poniżej jeziora, aż do wejherowskiej Cementowni Reda jest wodą nizinną. Płynie kanałem służącym w XIX wieku do transportu margla z jeziora do cementowni. Łowisko to licznie odwiedzają, szczególnie wiosną, okoliczni wędkarze w poszukiwaniu płoci i leszczy.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Kanał rzeki Redy w okolicach miejscowości Orle

         Od wspomnianej cementowni zaczyna się najciekawszy i bardzo chętnie obławiany odcinek rzeki. Reda zachowała tutaj pierwotny charakter. Nurt jest dość szybki, dno kamienisto-żwirowe, płytsze bystrza przeplatają się z głębszymi dołkami. Pierwsze 100 metrów rzeki po przejściu przez turbiny elektrowni znajduje się na ogrodzonym terenie Cementowni Wejherowo produkującej niegdyś jedyny w Polsce biały cement portlandzki. Kiedyś obszar ten odgradzał płot przez całą szerokość rzeki, tworzący bardzo ciekawą miejscówkę, dziś widać już tylko jego resztki.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Widok w górę rzeki, w oddali śluza na cementowni

         Poniżej terenu cementowni na odcinku kilkuset metrów rzece towarzyszy z jednej strony stary jabłoniowy sad, a z drugiej niewielkie ogródki działkowe. Tuż poniżej do Redy uchodzi Stara Reda – najbardziej wartościowe tarlisko troci w dorzeczu Redy, a po następnych stu metrach możemy zobaczyć ruiny dawnego mostu “przy leśniczówce”. Tutaj można bezpiecznie zostawić samochód.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Ruiny mostu przy leśniczówce

         Cały ten odcinek poprzegradzany dawniej zwalonymi drzewami był przez długi czas moim “tajnym” pstrągowym łowiskiem, dziś po tych pstrągach pozostały jedynie pamiątkowe fotki... Od mostu “przy leśniczówce” koryto rzeki poszerza się i wypłyca, a rzece z jednej strony towarzyszy las porastający stromą skarpę.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Wschód słońca na Redą

         Mijamy legendarną lipieniową miejscówkę “przy koniach”, kilka głębszych obiecujących zakrętów z powalonymi drzewami i dochodzimy do równie znanego miejsca “koło kortów”, gdzie od czasu do czasu słyszy się o złowionych trociach i pstrągach.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Zwalisko koło "kortów"

         Z prawej strony wpada niewielki strumyk, kiedyś przez wiele lat była tu w nurcie wystająca kłoda darząca okazałymi pstrągami; starsi wędkarze często jeszcze nazywają to miejsce “koło Stróżyka” lub “koło psa”... Wraz z końcem lasu dochodzimy do łąkowego kawałka rzeki. Tutaj w latach osiemdziesiątych w każdy czerwcowy wieczór, łapczywie oczkujące ryby próbowali przechytrzyć liczni już wówczas muszkarze. Duża mucha ukręcona z kawałka nici i pióra biegającego po podwórku koguta “przysmużona” na długim bambusowym kiju rzadko zawodziła...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Lipień z Redy złowiony na nimfę

         Przed nami most “krokowski” lub jak nazywają inni “piaśnicki”, to od drogi, która przez miejsce hitlerowskiego mordu – Piaśnicę i dużą wieś Krokową prowadzi do znanych nadmorskich kurortów - Dębek czy Karwii. Przy moście niewielki leśny parking, tu także samochód będzie w miarę bezpieczny.
Obecnie na całym opisanym wyżej odcinku Redy obowiązuje zakaz zabierania lipieni, zakaz brodzenia od 01-10 do 31-05, zakaz spinningowania od 01-10 do 31-12.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Widok z mostu "krokowskiego"

         Zaraz za mostem rozległa płycizna z głębszą rynną za metalowym filarem, jedyną pozostałością po wysadzonym przez hitlerowców w ostatnich dniach wojny moście. Od najbliższego zakrętu rzeka staje się głębsza i bardzo urozmaicona, po lewej stronie przez najbliższe trzy kilometry Redzie znowu towarzyszy las. Mijamy długą prostą przy hurtowni alkoholi, kończącą się dwoma bardzo ostrymi zakrętami, tworzącymi tzw “półwysep”. Wszędzie sporo ciekawych lipieniowych dołków.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Zimowy poranek

         W niewielkiej odległości od rzeki zabudowania ulic Niskiej i Lelewela. Kilkaset metrów niżej szeroki i głęboki zakręt nazywany “kąpieliskiem”. Dobre miejsca i na lipienia i na spływające trocie.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Widok na "kąpielisko", warto tu zajrzeć za trocią...

         Dalej krótka, bystra, głęboka prostka z licznymi drewnianymi palami na dnie z płotów działającej tu dawno, dawno temu “świniarni”. Od strony lasu część rzeki płynie sobie niewielkim skrótem. Przed nami ostry zakręt koło “gołębiarzy”, poznacie go po regularnie wysypywanych tu śmieciach... Rzeka przyśpiesza na chwilę by rozlać sie szerzej za “pompą”. To początek “działek” czyli ogródków działkowych. Miejsce to słynęło kiedyś z dużej ilości lipieni, ostrożnie tu jednak z brodzeniem, bo trącym się trociom także się tu podoba...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Samica troci podczas kopania gniazda

Na końcu płycizny wpada znajomy skrót, Reda gwałtownie zmienia charakter, jest wolna, głęboka i “czepliwa”. Muszkarze rzadziej odwiedzają te miejsca, natomiast trociarze wprost odwrotnie. Niektóre zakręty wyglądają bardzo obiecująco, warto je obłowić.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Jeden z wielu obiecujących zakretów na "działkach"

Rwący nurt za zakrętem zapowiada nam rychły koniec “działek”. Tu także co roku sporo tarlisk troci. Niżej, aż do końca lasu kilka bardzo ciekawych miejsc. Za zakrętem z wielkimi głazami dobre lipieniowe miejsca przy “lotnisku”.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Najbardziej charakterystyczne miejsce na Redzie

Powoli dochodzimy do mostu “szpitalnego” - budynek ten widać w oddali, lub jak kto woli “Chopina” - to osiedle dokładnie po drugiej stronie. Tutaj z parkowaniem auta trochę gorzej, choć jedno w małej zatoczce przed mostem się zmieści...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Reda poniżej mostu szpitalnego to wymagające łowisko

Reda za mostem to już znowu inna rzeka. Niech Was nie zmyli widoczna płycizna, za zakrętem robi się znacznie głębiej i bardziej niedostępnie... Odtąd rzeka płynie praktycznie prawie wyłącznie łąkami, jednak brzegi gęsto porośnięte są drzewami i krzakami. Z prawej strony widoczne bloki i wieżowce osiedla Kaszubskiego, a także tzw. “garaże”, tutaj wpada do Redy wypływający z jeziora Wyspowo potok Cedron, tworząc znaną i ciekawą miejscówkę...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Ujście Cedronu, ciekawe lecz zaśmiecone przez odpady z miasta

Od ujścia Cedronu wielu trociarzy zaczyna swe styczniowe wyprawy. Głębokie zakręty z podmytymi burtami, urocze meandry, zwężenia, bardzo odpowiadają zatrzymującym sie tu w drodze do morza keltom. Nic więc dziwnego, że Reda koło “komina” jest zawsze zimą dość mocno oblegana...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Keltowy zakręt z kominem w tle

Widok wielkiego komina ciepłowni będzie nam towarzyszył jeszcze długo, warto jednak rzucić okiem ze skarpy na rzekę, Reda kręci tu tak mocno, że można łowić prawie cały dzień, nie ruszając się z miejsca ;-)

Z biegiem Redy - opis rzeki
Letnia panorama Redy koło "komina"

Vis a' vis komina znajduję się metalowa kładka i jedyna na “środkowej” Redzie niewielka hodowla pstrąga tęczowego. Mimo zabezpieczeń tęczowi uciekinierzy są tu dość częstym przyłowem. Rzeka staje się trochę szersza, miejscami nadaje się do brodzenia. Dochodzimy do rozległej płycizny i uroczej drewnianej kładki “przy kółku”...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Reda koło kładki jest doskonałym miejscem dla początkujacych muszkarzy

Odcinek ten zamieszkiwały jeszcze pod koniec lat dziewięćdziesiątych kapitalne lipienie, nierzadko ponad 50 cm... Ale i dziś warto wpaść tu w lipcowy wieczór, bo oprócz lipieni na suchą imitację chruścika można skusić tu dorodnego potokowca...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Oby postępująca cywilizacja nie zabrała nam takich widoków...

Niżej następna niewielka, metalowa tym razem kładka, kilka keltowych “bankówek” i widać już niedawno wyremontowany, a w zasadzie wybudowany od nowa most drogowy, w naszym gronie zwany “Fenikowskiego”.Od tego miejsca rzeka oddala się od zwartych zabudowań miasta, wędkarzy także nieco mniej. Reda znowu staje się głębsza, na takich zakrętach musza zatrzymywać się kelty..

Z biegiem Redy - opis rzeki
Zakręt pod drutami, głęboki i obiecujący

Dalej sporo powalonych w nurcie drzew dających schronienie zamieszkującym tu potokowcom. W przełomowych płytszych odcinkach “koło psów” czy “koło kolektora” większa szansa na spotkanie z lipieniem. Poniżej “drutów” gdy rzeka dochodzi do ściany lasu jest (było) jedno z najbardziej urokliwych miejsc...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Najbardziej urokliwe miejsce na Redzie

Od tego zwaliska rzeka znowu dość mocno kręci. Po kilku meandrach mijamy wyłożony betonowymi płytami brzeg koło wodowskazu, lub jak mawiają gdyńscy wędkarze “koło Brygidy”. Kilkadziesiąt metrów niżej w nurcie wystający kołek, kiedyś był tu drewniany mostek... Rzeka rozlewa się szeroko, jeśli ktoś chciałby złowić w Redzie szczupaka, to tu są one zawsze.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Pierwsza płycizna koło "barek"

Jesteśmy już przy “barkach”, małych stawkach po lewej stronie rzeki, częściowo z nią połączonych z dobrym dojazdem od strony lasu. Rzeka ginie w gęstych krzakach, odsłaniając się nieco za “ptaszarnią”, do której można także dojechać autem od prawego brzegu.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Rzeka poniżej "ptaszarni"

Po lewej stronie wielka budowa domów wielopiętrowych lokalnego dewelopera, zakłóca nieco spokój tych miejsc. Rzeka w dalszym ciągu bardzo ciekawa, liczne zwaliska i mało dostępne miejsca przed znaną miejscówka koło starorzecza. Dalej długa prostka i jest most betonowy “Krausego”, lub jak mawiają inni “koło rur”. Tu także z powodzeniem można zaparkować samochód.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Widok z mostu przed zmeliorowaniem

Koło mostu raczej ciężko o samotność, odcinek bardzo popularny, zwłaszcza wśród trójmiejskich wędkarzy. Rzeka znowu daje koncert meandrowania, jest bardzo urozmaicona. Brzegi dość wysokie z obsuwającymi się łąkowymi skarpami. Możemy tu liczyć zarówno na pstrąga, lipienia jak i na troć...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Miejscówka koło basenu-bocianiego gniazda

Po minięciu atrakcyjnego miejsca koło “basenu – bocianiego gniazda” dochodzimy do “piekarni”. Przed nami dwie duże płycizny, z licznymi gniazdami tarłowymi troci jesienią. Może tu gdzieś w dołku taką ładną uda się Wam złowić ?

Z biegiem Redy - opis rzeki
Od kilku lat takie trocie w Redzie nikogo nie dziwią

Kiedyś lubiłem bardzo ten odcinek, ale podziałkowanie tego terenu nam wędkarzom radości nie przyniosło. Na razie można tu przejść swobodnie, ale perspektywy nie wyglądają za ciekawie...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Gdyby wszędzie były takie przejścia jak tu...

Po kilkuset metrach rzeka zwalnia i pogłębia się, za stadniną koni widać juz charakterystyczny most “garbaty” lub “złamany” czyli po prostu jesteśmy w Pieleszewie. To jedno z niewielu miejsc na Redzie, gdzie należy uważać na swoje samochody, bezpieczniej zaparkować w zatoczce 50 metrów przed mostem.
Kawałek rzeki przed nami polecam wszystkim ceniącym ciszę i samotność. Reda jest tu bardzo trudnym, zarośniętym, głębokim łowiskiem i zagląda tu nieco mniej wędkarzy.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Nie radzimy sprawdzać jak tu głęboko ;-)

Również cywilizacja trzyma się jak na razie z dala, gdzieniegdzie tylko przypominając o sobie... Można łowić od mostu, albo zacząć nieco niżej dokąd zaprowadzi nas ścieżka przy “studni życzeń”.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Po wizycie na tym odcinku Wasze pudła z muchami będą dużo lżejsze...

W zasadzie co kawałek ciekawe miejsca, tuż za skupem europalet płytka prostka koło starorzecza, przed laty lipieniowe eldorado...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Bardzo ciekawa lipieniowa prostka przed starorzeczem

Niektóre miejsca naprawdę bardzo głębokie, oj pływało się tu nieraz... Było to kiedyś moje ulubione łowisko, zwłaszcza ta końcówka koło “szpuli”... Za “szpulą” rzeka zmienia charakter, ostatnie kilkaset metrów od “lisiarni” do mostu kolejowego płynie zamulonym, niegdyś regulowanym korytem... ale i tu kilka razy mile się rozczarowałem. Jesteśmy w Redzie, tuz przy ruchliwej drodze Gdańsk-Szczecin. Nad głową jeżdżą pociągi w kierunku Helu. Mimo to rzeka warto obłowienia, poniżej mostu kolejowego rozdwaja się na dwa koryta, które przecina droga na Hel.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Most drogowy w Redzie

W obydwu odnogach jest szansa spotkania z wymiarowymi lipieniami, za połączeniem obu koryt obiecujący keltowy zakręt.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Reda po połączeniu

Za zakrętem mijamy mostek na osiedlu w Redzie, ciekawe miejscówki koło “przetwórni”, rzeka wyraźnie zwalnia i pogłębia się ...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Rzeka poniżej mostku, w tle zabudowania miasta Reda

Widać charakterystyczną rurę nad rzeką, jeszcze jeden zakręt i mijamy upust do kanału Łyskiego i most na ul. Kazimierskiej.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Upust do kanału Łyskiego przed mostem na ul. Kazimierskiej

Dwieście metrów dalej okryty przez lata złą sławą jaz w Redzie Ciechocino, blokujący trociom drogę na tarliska. Teraz na szczęście można już oglądać prowizoryczną, ale dość funkcjonalną przepławkę i skaczące trocie...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Prawie każdego listopadowego dnia można podziwiać takie widoki

Przed nami ostatni dziesięciokilometrowy odcinek “dolnej” Redy. Tutaj praktycznie można złowić każdą rybę – troć, łososia, morskiego czy hodowlanego tęczaka, sieję, sandacza, okonia, leszcza ... oraz potokowca i lipienia, ale tych wbrew pozorom nie ma tu za wiele. Przed laty wizytówką dolnej Redy były potężne morskie tęczaki, ostatnio jednak trafiają się już dużo rzadziej. Cały odcinek nosi ślady dawnej melioracji, rzeka płynie tu dość prosto w kierunku morza, choć czas powoli zabliźnia rany.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Reda poniżej jazu

Reda poniżej jazu jest dość głęboka i bardzo ciekawa, nic więc dziwnego, że na początku sezonu jest tu bardzo tłoczno. Ciekawe miejscówki “pod liniami” i w okolicach ruin mostu drewnianego – rekowskiego.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Ruiny mostu rekowskiego

Niżej kolejny bardzo podobny i ciekawy odcinek kończący się mostem “połchowskim”

Z biegiem Redy - opis rzeki
Takie miejsca na pewno warto obłowić

Przed nami spory kawał wody do następnego mostu. Rzadko tu zaglądam, bo tyle innych ciekawych miejsc na Redzie, ale łowcy srebrniaków i morskich tęczaków pewnie dużo by Wam mogli o tym odcinku opowiedzieć... Na pewno warto obławiać ostatnie zakręty przed mostem “mrzezińskim”

Z biegiem Redy - opis rzeki
Ostatni kawałek ciekawej wody

Od mostu mrzezińskiego rzeka płynie regularnym korytem, otoczona wałem, jest dość płytka i monotonna. Mimo to odcinek ten także ma swoich amatorów. Można tu bez problemu zostawić samochód.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Co tu by jeszcze wyprostować ...?

Drogą na wale dojdziemy do ostatniego mostku na Redzie będącego jednocześnie granicą łowiska. Tu jednak podobnie jak w Pieleszewie samochodu nie radzę zostawiać !

Z biegiem Redy - opis rzeki
Biorą czy nie biorą, dalej już nie można łowić.

Poniżej rozciąga się rezerwat “Beka” chroniący podmokłe łąki z roślinnością słonolubną - halofitami. Rezerwat jest też ostoją ptactwa, z największym w kraju stanowiskiem lęgowym biegusa ziemnego i jednym z niewielu w Europie miejscem lęgu pliszki cytrynowej.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Reda i rezerwat "Beka"

Wędkowanie jest tutaj zabronione, Reda po kilkuset metrach wpada do Zatoki Puckiej, tworząc jedyne w Polsce naturalne ujście rzeki na niskim brzegu.

Z biegiem Redy - opis rzeki
Ujście Redy do Zatoki Puckiej, co roku wygląda inaczej...

Z tym miejscem wiąże się też inna ciekawa historia... Była tu niewielka osada rybacka Beka. Tu urodził się i mieszkał mój dziadek, pradziadek i pra-pra dziadek... Ludzie żyli tu spokojnie, ale bardzo ubogo. Beka była co sześć godzin odcinana od stałego lądu, często zalewana. Stąd wszędzie było daleko, a dojazd lichy. Mieszkańcy łowili ryby... “badorami” węgorze w przeręblach, a sieciami i wędkami łososie w ujściu Redy. Niedaleko brzegu była wyspa, po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku była to jedyna morska wyspa II Rzeczpospolitej. Wygrzewały się na niej liczne zelinty – foki, na które mieszkańcy polowali z wielka pasją. W 1959 roku wieś strawił potężny pożar, o którym mówiono, że to sami mieszkańcy doprowadzeni do ostateczności skrajną nędzą, brakiem prądu, wody pitnej i żywności podpalili swoje zabudowania. Potem już nikt nie zamieszkał w Bece...
Dzisiaj stoi tam jedynie kilka drzew i duży drewniany krzyż postawiony przez brata mojego pradziadka...

Z biegiem Redy - opis rzeki
Beka, wieś której nie ma...



Tekst i foto: Wincenty Polakowski, foto lipień: Artur Buczkowski

Link do strony macierzystej koła: http://www.pzw.wejherowo.pl

 
wstecz   dalej »

Codziennik

15 Września 2019
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Albin, Budzigniew,
Maria, Nikodem
Do końca roku zostało 108 dni.

Dotacja celowa dla PZW ZO Gdańsk

Ankieta

Zwracamy się z prośbą o wypełnienie ankiety znajdującej się w poniższym linku.
Dotyczy ona wędkarstwa i ma posłużyć celom naukowym, w tym bliższemu poznaniu wędkarstwa jako formy rekreacji i zjawiska społecznego.
Z góry dziękujemy za znalezienie czasu na jej wypełnienie.
 

     Sonda